Warszawa da się lubić.

Prosto z Majorki Ania z Pawłem wbiegli na sesję zdjęciową. Miałem tę przyjemność aby zawitać do stolicy, trochę pozwiedzać z aparatem jak na prawdziwego turystę przystało, nakarmić warszawskie koty oraz wywarzać otwartą bramę ;). Na koniec mojej przygody posiliłem się kiełbaską z Nyski ale to już w Krakowie.